środa, 25 kwietnia 2018

CHUDNIEMY, ALE W ROZSĄDNYM TEMPIE

Cześć,

Ostatnio na swojej drodze spotkałem bardzo wiele osób, które ćwiczą by schudnąć i nie chudną. Nie są w stanie zrozumieć dlaczego. Przecież ćwiczą ciężko i intensywnie. Wylewają z siebie „ósme poty” i nic. I ciągle nic. Widocznie sport nie jest dla mnie – podsumowują i tyją dalej. 
W tym artykule kwestie odżywiania nie będą w ogóle poruszane. Skupię się tylko i wyłącznie na ruchu i jego intensywności.
Ludzie w rozmowie ze mną najczęściej używali takich oto słów: „ćwiczę ciężko”...”do utraty tchu”...”na maksa”...”aż brakuje sił i oddechu”...”po ćwiczeniach nie mam już na nic ochoty”...”na drugi dzień wszystko mnie boli”...
Pytałem się ich Po co ćwiczą tak intensywnie i ciężko ? Po co poświęcają aż tyle czasu na trening ?
Odpowiedź zazwyczaj była jedna i ta sama Jak to po co ? Aby schudnąć ?
Cóż mogę rzec...Brak wiedzy. Nieznajomość tematu. Ignorancja. Może wszystkiego po trochu.
Do czego zmierzam, otóż...
ABY SKUTECZNIE CHUDNĄĆ NIE MA ŻADNEJ POTRZEBY BY ĆWICZYĆ...CIĘŻKO, DŁUGO I INTENSYWNIE.
W takim razie spytacie mnie To jak mamy ćwiczyć, aby pozbyć się zbędnej tkanki tłuszczowej ?
Odpowiadam: NISKO INTENSYWNIE w przełożeniu „na nasze” SPOKOJNIE raczej WOLNO. WYSTARCZY 60 MINUT dziennie. Ot i wsio...Oczywiście mam na myśli tylko i wyłącznie trening AEROBOWY o niskiej intensywności.

TRENING AEROBOWY
Co to jest ten trening aerobowy ? Skupcie się i czytajcie uważnie. Jak wszystko zrozumiecie i będziecie postępować zgodnie z moimi rekomendacjami to efekt przyjdzie szybciej niż się spodziewacie.
WYSIŁEK AEROBOWY – często zwany tlenowym (w odróżnieniu od wysiłku beztlenowego, czyli anaerobowego) jest to praca podczas której energia dla mięśni dostarczana jest w wyniku przemian tlenowych. Trening ten stosowany jest w celu wypracowania wydolności tlenowej (wytrzymałości) a co za tym idzie, w celu redukcji podskórnej tkanki tłuszczowej. Akurat tej, której chcemy się pozbyć.  
W celu właściwego przeprowadzenia treningu aerobowego, należy przede wszystkim określić cel jakiemu ten trening ma służyć.
Określamy cel...CHUDNIEMY, oczywiście !
Postaram się pisać bardzo zrozumiale. W organizmie istnieją dwa alternatywne szlaki metaboliczne, które pozyskują energię z metabolizmu tlenowego (przy dużym udziale tlenu i w jego obecności). Jeden szlak wykorzystuje niskoenergetyczne, ale łatwo dostępne substancje, czyli: węglowodany i aminokwasy. Natomiast drugi szlak do produkcji energii sięga po trudniejsze do uruchomienia, ale za to bogate w energetycznie substraty – tłuszcze. 
I teraz – w zależności od tego jakiego rodzaju wysiłkom tlenowym będzie poddawany nasz organizm, takie szlaki metaboliczne zostaną uruchomione. Czyli, nisko lub wysokointensywne szlaki metaboliczne.   
W treningu aerobowym o dużej intensywności, do produkcji energii, w pierwszej kolejności wykorzystywane są węglowodany a następnie aminokwasy. Organizm ludzki dopiero na samym końcu do spalania używa tłuszczu zapasowego (podskórnego).
Pamiętajcie – do spalania tłuszczu potrzebujecie dostarczyć organizmowi dużo tlenu. A kiedy dostarczycie go więcej...Kiedy będziecie oddychać spokojnie (do lekkiej zadyszki) czy też kiedy nie będziecie mogli złapać oddechu ?
Już po przeczytaniu tych kilku zdań powinniście znać prawidłową odpowiedź. Jeśli się wahacie, czytajcie dalej.
W przypadku aerobowego treningu intensywnego (do bezdechu, aż tchu wam brakuje) będą zużywane przede wszystkim węglowodany i aminokwasy. Substancje niezbędne dla rozwoju siły i masy mięśniowej. Czyli – ćwicząc intensywnie będziecie głównie „spalać mięśnie” a nie tkankę tłuszczową (podskórną). Z tym, że oczywiście jakaś część tłuszczu „ulegnie utylizacji” – jednak nastąpi to już po zakończeniu wysiłku w celu zrównoważenia bilansu kalorycznego.  
Podsumowując to jednym zdaniem - w waszym przypadku celem treningu aerobowego jest redukcja podskórnej tkanki tłuszczowej, a nie rozwój wydolności tlenowej. Aby to osiągnąć, należy wyważyć intensywność treningu aerobowego tak, by nie wywołać efektu długu tlenowego.
Utrzymanie przemian energetycznych na poziomie tlenowym pozwoli wykorzystać podskórną warstwę tłuszczu.
Ale jak nad tym panować ? Są dwa warianty.
  1. Kupcie pulsometr. Pozwoli on na kontrolowanie intensywności wysiłku. Aby nie zablokować przemian tłuszczowych musicie utrzymywać tętno w przedziale średnio ok.65% swojego tętna maksymalnego (+/- 10 uderzeń serca na minutę w tym przypadku jeszcze nic złego nie robi). Tętno maksymalne możecie wyliczyć według wzoru: HR = 220 – wiek x 0,65
  2. Jeśli nie macie pulsometru to po prostu „rozpędzajcie się” do momentu w którym pojawi się LEKKA ZADYSZKA. Piszę wyraźnie LEKKA. Czyli, ćwiczcie w takim tempie, abyście mogli względnie spokojnie i bez wysiłku rozmawiać. I takie tempo utrzymujcie przez cały trening.   
Osobiście rekomenduję, aby trening trwał od 60 do 90 minut. Możecie spacerować, jeździć na rowerze czy też pływać. Wybór pozostawiam wam. Istotną sprawą jest pora treningu – zawsze rekomenduję, aby trening aerobowy o niskiej intensywności przeprowadzić rano przed śniadaniem. No dobra, zgoda na małą kawusię.
Ale możecie także ćwiczyć po skończonym treningu siłowym lub późnym wieczorem. Ćwiczcie codziennie (pora roku temu sprzyja).
Pamiętajcie, że zbyt intensywny trening będzie „spalał wasze mięśnie” a nie tłuszcz. Możecie stać się „chudymi grubasami”, czyli...mięśni ubywa a tłuszczu ile było tyle pozostało (no, może ciutkę mniej).  

Pozdrawiam,

Piotr

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz