Cześć,
Trenerze, bierzesz
sterydy anaboliczne...? Jeśli tak to poinformuj o tym. Takie postępowanie będzie uczciwie.
Bywalców fitness klubów można podzielić na
dwie kategorie. Nie...w zasadzie na więcej niż dwie, ale te dwie są liderami.
Otóż...
- osoby chcące
schudnąć / wykonujące całą gamę przeróżnych ćwiczeń opierających się głównie na
treningu funkcjonalnym / crossficie / cardio...itp
- osoby kształtujące
swoją sylwetkę / wykonujące całą gamę przeróżnych ćwiczeń opierających się na
treningu sylwetkowym / bodybuildingu.
W pierwszym przypadku widzę na sali wiele
duetów składających się, z tandemu: trener / podopieczny. Zauważam, że każdy z
podopiecznych ćwiczy intensywnie, ponieważ chce pozbyć się zbędnych kilogramów.
I każdy wykonuje zupełnie inne ćwiczenia. Czy to źle ? Absolutnie nie. Katalog
kombinacji złożonych z kilkudziesięciu ćwiczeń jest nieskończony. Wiele zależy
od fantazji trenera i ułożonego przez niego programu treningowego. Do tego
wiek, płeć, poziom wytrenowania podopiecznego także odgrywają w całym
kompleksie działań bardzo ważną rolę. Ktoś może ćwiczyć tylko z ciężarem
swojego ciała a ktoś inny będzie wykorzystywał wiele przyrządów. W jednym jak i
drugim przypadku efekt będzie taki sam...I tyle w temacie pierwszej grupy.
Teraz o grupie
drugiej. To ta grupa jest motorem i tematem przewodnim tego wpisu.
Oczywiście jak wiecie z moich poprzednich
artykułów, ludzi możemy podzielić na trzy podstawowe typy budowy ciała (są
jeszcze pomiędzy, ale to teraz nie jest ważne). I teraz mam na myśli mężczyzn:
- Ektomorfik
- Mezomorfik
- Ednomorik
Dla przypomnienia:
EKTOMORFIK
Cechy fizyczne: delikatnej budowy,
chudy, słabiutko umięśniony, płaska klatka piersiowa.
Wpływ na sport: duże problemy z
budowanie masy mięśniowej, problemy w dyscyplinach siłowych, łatwo się odchudza
(ale w zasadzie nigdy nie ma z czego)
MEZOMORFIK
Cechy fizyczne: muskularna
budowa ciała, postura zamknięta w prostokąt, wyprostowana postawa.
Wpływ na sport: łatwo buduje masę
mięśniową, łatwo się odchudza, bardzo duże predyspozycje do uprawiania sportu.
ENDOMORFIK
Cechy fizyczne: z tendencją do
otyłości, słaba muskulatura, postura owalna.
Wpływ na sport: bardzo przeciętne
zdolności do budowania masy mięśniowej, łatwe i w sporych ilościach odkładanie
się tłuszczu.
Oczywiście istnieją rekomendacje treningowe,
które powinny sprawdzić się w przypadku każdego z powyższych typów budowy
ciała.
Ale teraz ?...Ale
teraz następuje najważniejsze...!
Skupmy się teraz na drugiej grupie
odwiedzających fitness kluby, przypomnę...
- osoby kształtujące
swoją sylwetkę / wykonujące całą gamę przeróżnych ćwiczeń opierających się na
treningu sylwetkowym / bodybuildingu.
W przypadku treningu sylwetkowego /
bodybuildingu / kulturystyki – to ta dyscyplina sportu rządzi się swoimi
prawami. W zależności od tego, jaki został postawiony cel - wykonujemy
określoną ilość serii z określonym ciężarem, z odpowiednią ilością powtórzeń,
trzymając się zasad określonego dla każdego z założeń czasu
odpoczynku.
I gdy obserwuję poczynania trenerów to głos na
głowie mi się jeży...Mam na myśli poczynania trenerów z „nowymi podopiecznymi”,
którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze sportami siłowymi.
W zeszłym tygodniu przeczytałem artykuł pod
tytułem: "Cztero dniowy trening na masę dla początkujących". Czytałem
i nie mogłem uwierzyć w te bzdety. Plan został ułożony przez
"chemika" - zawodnika, który bierze chemię w ilościach hurtowych (sterydy anaboliczne).
Czytając jego "złote myśli i porady" nigdzie nie wyczytałem
informacji, że przyjmuje on sterydy anaboliczne i plan przez niego
rekomendowany jest przeznaczony dla początkujących kulturystów wspierających
się chemią pozwalającą na ponadprzeciętny przyrost masy mięśniowej (sterydy
anaboliczne).
Jeśli ktoś przyjmuje chemię wspierającą ponad
przeciętny (naturalny) przyrost tkanki mięśniowej to niech o tym otwarcie
napisze. Nikt nie będzie miał o to żadnych pretensji. Nikt nie będzie go sądził
ani kamieniował (mam nadzieję).
Jeśli czytam "stek bzdur" pod którym
podpisuje się "poważny trener i zawodnik" to ręce mi opadają.
Mój apel do "trenerów chemików".
Jeśli układacie komukolwiek plany treningowe to informujcie, że program ten NIE
BĘDZIE ZBYT EFEKTYWNY w przypadku realizowania go przez "naturalnego"
atletę lub informujcie, że ten plan jest bardzo skuteczny, ale tylko w
przypadku, kiedy bierzesz sterydy anaboliczne.
Jak czytam, że profesjonalny trener
kulturystyki początkującemu adeptowi (naturalnemu kulturyście) serwuje np.: 4
ćwiczenia na klatkę piersiową w 4 seriach każde, ułożone liniowo (w tym,
zawiera się ćwiczenie izolujące) do odmowy pracy mięśni. To nie wiem sam - mam
się śmiać czy płakać...
Moje rekomendacje
Jeśli nie
chcesz przyjmować sterydów anabolicznych, ale chcesz trenować naturalną
kulturystykę to poinformuj o tym swojego trenera i poproś, żeby ułożył ci plan
odpowiedni dla ciebie. Ale jestem pewny, że nie ułoży...Nie ułoży dlatego, że
on nie ma pojęcia jak ćwiczyć bez sterydów.
Obserwuję od lat poczynania trenerów i to co
serwują swoim klientom (mam na myśli kulturystykę)...To masakra ! Zdecydowana
większość nieświadomych klientów realizuje plany treningowe, które zostały
ułożone przez STU PROCENTOWYCH STERYDOWCÓW takich jak Arnold i spółka...
Pamiętaj ! Jeśli chcesz ćwiczyć kulturystykę w
sposób naturalny to musisz realizować taki program treningowy, który będzie
ułożony dla ciebie...a nie dla „chemika”.
Piszę o tym
PORADNIK...pt. „NATURALNY BODYBUILDING”
A teraz dalej...
Jak rozpoznać, że
trener to „chemik” ?
Na siłowni oprócz kompletnych pierdół można
spotkać:
a) naturalnych
kulturystów / atletów
b) "chemików", czyli przyjmujących "środki/preparaty" na ponad przeciętny przyrost mięska.
b) "chemików", czyli przyjmujących "środki/preparaty" na ponad przeciętny przyrost mięska.
I tutaj może pojawić się problem...
JAK
ROZPOZNAĆ CHEMIKA ? Podpowiadam...
Oznaki STU PROCENTOWE
- przy małym procencie tkanki tłuszczowej ma
bardzo napompowane/nabrzmiałe mięśnie Mięcho jest jak nadmuchana powietrzem
kiełbasa. Naturalny kulturysta przy niskim poziomie tłuszczu, będzie wyglądał
na żylastego.
- chemik ma duże, czasami bardzo duże wahania wagi i siły w ciągu roku...raz dużo, raz mało...znowu dużo i znowu mało...
- szybki i bardzo znaczny przyrost tkanki mięśniowej nawet po 2 - 5 latach. Jeśli chce "coś" znaczyć w świecie kulturystyki i jeśli chce brać udział w zawodach to musi brać „chemię” i basta.
- bardzo szybka redukcja tkanki tłuszczowej do poziomu wymaganego na zawodach. U naturalnego atlety redukcja trwa zdecydowanie dłużej.
- bardzo duże, nadmuchane jak balon mięśnie barków (naramienne), szczególnie tylny akton (tył) oraz łydki.
- jeśli ma 20 lat i występuje na zawodach nawet o randze regionalnej.
- chemik ma duże, czasami bardzo duże wahania wagi i siły w ciągu roku...raz dużo, raz mało...znowu dużo i znowu mało...
- szybki i bardzo znaczny przyrost tkanki mięśniowej nawet po 2 - 5 latach. Jeśli chce "coś" znaczyć w świecie kulturystyki i jeśli chce brać udział w zawodach to musi brać „chemię” i basta.
- bardzo szybka redukcja tkanki tłuszczowej do poziomu wymaganego na zawodach. U naturalnego atlety redukcja trwa zdecydowanie dłużej.
- bardzo duże, nadmuchane jak balon mięśnie barków (naramienne), szczególnie tylny akton (tył) oraz łydki.
- jeśli ma 20 lat i występuje na zawodach nawet o randze regionalnej.
MOŻE, ALE NIE MUSI BYĆ
CHEMIKIEM
- pryszczate ciało w szczególności plecy,
wczesne łysienie
- wygląda na starszego niż jest w rzeczywistości
- duże, bardzo widoczne i nabrzmiałe żyły utrzymujące się przez cały czas (nawet po skończonym ćwiczeniu), wydatne żyły na barkach, klatce piersiowej, plecach...
- bierze udział w zawodach w których nie ma badań na doping.
- napuchnięta twarz
- łysienie, bardzo gruby (mało naturalny) głos
- zwiększona potliwość i duża zadyszka.
- bardzo wyraźna pompa mięśniowa, szybko się napompowują i wyglądają jak nadmuchana kiełbacha.
- podczas pompy ciało mocno zaczerwienione
- nieproporcjonalnie słabe mięśnie względem wyglądu / zbyt mała siła w stosunku do objętości mięśni
- pije, pali, nie dosypia i wciąż widać progres.
- ciągle wygląda jakby był napompowany...obojętnie czy napnie mięśnie czy nie.
- jeśli mówi, że do napakowania wystarczyła mu pompa na małych ciężarach i dużo żarcia.
- u dziewczyn gruby nienaturalny głos, przerzedzone włosy + cała reszta jak u facetów.
- wygląda na starszego niż jest w rzeczywistości
- duże, bardzo widoczne i nabrzmiałe żyły utrzymujące się przez cały czas (nawet po skończonym ćwiczeniu), wydatne żyły na barkach, klatce piersiowej, plecach...
- bierze udział w zawodach w których nie ma badań na doping.
- napuchnięta twarz
- łysienie, bardzo gruby (mało naturalny) głos
- zwiększona potliwość i duża zadyszka.
- bardzo wyraźna pompa mięśniowa, szybko się napompowują i wyglądają jak nadmuchana kiełbacha.
- podczas pompy ciało mocno zaczerwienione
- nieproporcjonalnie słabe mięśnie względem wyglądu / zbyt mała siła w stosunku do objętości mięśni
- pije, pali, nie dosypia i wciąż widać progres.
- ciągle wygląda jakby był napompowany...obojętnie czy napnie mięśnie czy nie.
- jeśli mówi, że do napakowania wystarczyła mu pompa na małych ciężarach i dużo żarcia.
- u dziewczyn gruby nienaturalny głos, przerzedzone włosy + cała reszta jak u facetów.
Oczywiście, aby określić / zdefiniować
"chemika" możliwe najprecyzyjniej to najlepiej wziąć pod uwagę kilka
z powyższych wskazówek. Oczywiście nie mam ABSOLUTNIE nic przeciw atletom
przyjmującym różne środki wspomagające...Ich ciało...Ich zdrowie...Ich
postawiony przed sobą cel i sposób dążenia do niego.
Ale wkurza mnie i to bardzo, kiedy widzę przed
sobą "chemika" próbującego wciskać mi ciemnotę, że napakował się
tylko i wyłącznie w sposób naturalny.
Chemiku...miej odwagę powiedzieć, że chcesz
być wielki i zrobisz dla tego wszystko. Nikt ci za to głowy nie urwie. Ale nie
ściemniaj...ponieważ to kłamstwo prędzej czy później i tak wyjdzie na jaw.
Ujawnił się Arnold i co ? Koniec świata nie nastąpił...
Pozdrawiam,
Piotr
Piotr
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz